Carbon - nie aż taki Crapbon...

Tyle było narzekań na dziesiątą odsłonę naszej ulubionej serii - Carbon, tymczasem jej wiadome wady przysłoniły to, co było dobrze zrobione/fajne. Zapraszam do czytania

Na samym początku widać wady gry; niemalże od włączenia rzuca się w oczy nadmiar "wodotrysków" niejako potwierdzających, że mamy do czynienia z grą dla 8-11 latków. Model jazdy jest kompletnie, eufemistycznie mówiąc, arcade'owy. Widząc filmik na youtube.com na którym Ford GT osiąga 591km/h widzimy "grupę docelową" tytułu patrzącą z podziwem. I na dobrą sprawę, chyba cały zapas supersamochodów w limitowanych edycjach (Porsche Carrera GT) został tam wykupiony i zbeszczeszczony wielkimi bodykitami. Wielka przesada, na końcu kariery jeżdżą same takie auta i mają je nawet zespoły jak Los Colibris Black Hearts czy Kings (pomniejsze). "Przesada" to chyba najczęściej używane słowo opisujące wady Carbona. Przesadzone prędkości, samochody, tuning... kompletny brak zbalansowania osiągów samochodów. Audi Le Mans quattro jeździ jak... no jest na siłę zrobione "najlepszym samochodem w grze". Dalej, Corvette czy Viper na pewno nie prowadzą się tak, jak to pokazano (okropnie). Zresztą nawet w Most Wanted widać, że naprawdę pokonują zakręty lepiej. Tunery aż tak jak w Carbonie nie jeżdżą jak po szynach...

Ale... zapominamy o np. gadkach gości z zespołu - niejeden raz byłem przed Scoutem i nie widziałbym jak wskazuje mi drogę poprostu słucham, co mówią, ostrzegają przed wyprzedzającymi przeciwnikami i komentują to, co się dzieje. Jeśli ktoś nas wyprzedza i go stukniemy/zajedziemy mu drogę, na chwilę wybijemy mu z głowy zabieganie o nasze miejsce (1sze :)). Takie manewry nieco podtrzymywały atmosferę tych wszystkich zespołów, które mogłyby co prawda być lepiej zrobione. Możemy edytować auta członków drużyny, i kreować własny image. Świetnie zrobione są vinyle z wielką ilością warstw i kształtów, ich przemieszczanie po autach obracanie itp. Masa części do wyboru (jednak oddzielne zderzaki lepsze były w U2 - wielki wybór). Ta gra ma jednak trochę smaczków, przyćmionych przez wady. Także multiplayer jest zrealizowany bardzo dobrze - można pościgać się bardziej spontanicznie, znajdując zawsze kogoś do wyścigu. Nie wspominając już o REWOLUCYJNYM Autosculptcie, który był niezły, szczególnie vinyle.

 
Joomla SEF URLs by Artio