GP Bahrajnu

Wspaniały dzień dla Polskich kibiców F1. Robert Kubica finiszując na trzeciej pozycji, stanął drugi raz z rzędu na podium, a trzeci w swojej stosunkowo krótkiej karierze w F1. Pierwsze miejsce uzyskał Felippe Massa z Ferrari, który w poprzednich wyścigach nie zdobył ani jednego punktu. Jako drugi na metę przyjechał Kimi Raikkonen, kolega Massy z zespołu. Warto zauważyć że strata między czteroma zawodnikami Ferrari i BMW Sauber była nieznaczna. Robert Kubica do lidera stracił 0:04,998, a czwarty Nick Heidfeld, także z BMW 0:08,409, co oznacza bardzo dobrą postawę teamu Roberta, który dzisiaj objął prowadzenie w klasyfikacji konstruktorów, z dorobkiem 30pkt, mając 1pkt przewagi nad zespołem z Maranello.

 

Dalsza część i wyniki w: Czytaj całość. Podziękowania dla M-Power'a.


Początek wyścigu zapowiadał się znakomicie, Robert startował z pierwszego pola, obok niego Massa, a trzeci największy przegrany wyścigu Lewis Hamilton. Start nie ułożył się po myśli Roberta. Na okrążeniu instalacyjnym były problemy ze ślizgającymi się kołami, dlatego Robert stracił prowadzenie na starcie na rzecz Felippe Massy. O wielkim pechu, a raczej głupocie może mówić Lewis Hamilton (McLaren), który chyba zapomniał że w tym sezonie nie ma pomocy TC. Anglik całkowicie przespał start i znalazł się na 10 pozycji. Przy próbie wyprzedzania Fernando Alonso, najechał na tył jego Renault i uszkodził przednie skrzydło w McLarenie. Wtedy było już wiadomo że Hamilton stracił szansę na dobre miejsce w wyścigu. Lewis z boksów wyjechał z ogromną stratą i nie liczył się już w rozgrywce. Na 3 okrążeniu Roberta Kubicę wyprzedził Kimi Raikkonen, Robert na konferencji prasowej po wyścigu powiedział, że na torze było dużo oleju, o czym go nie poinformowano i dlatego stracił pozycję na rzecz fina. Na początku wyścigu pozycję zyskał też kolega z teamu Roberta, Nick Heidfeld, który wyprzedził kovalainena z McLarena. Wyścig w czołówce przebiegał dość spokojnie. Massa kontrolował przebieg przez całe 57 okrążeń, za nim jechał Kimi Raikkonen, trzeci był Kubica, a czwarty Nick Heidfeld. Ta czwórka trzymała się dość blisko siebie i dojechała w takiej kolejności do mety. Ze złej strony pokazał się Lewis Hamilton, który jadąc za wolniejszymi samochodami w stawce wymachiwał to zawodników, gdy ci nie ułatwiali mu wyprzedzania. Była to nieuzasadniona reakcja. Osobiście anglik stracił jeszcze więcej w moich oczach. Dalej uważam go za bardzo szybkiego kierowcę, ale oprócz szybkości trzeba mieć też trochę pokory i wychowania…

Na pochwałę zasługuje natomiast kolejny dobry występ Trullego i Toyoty. Nawet Timo Glock miał dzisiaj szansę na punkty i choć finiszował na dziewiątej pozycji, to jednak wygrał pojedynek z Alonso, który musiał zadowolić się dziesiątym miejscem. Tymczasem o dwie ostatnie pozycje punktowane (7 i 8) stoczyli dzisiaj walkę Nico Rosberg (Williams) i Mark Webber (Red Bull). Początkowo na siódmej pozycji jechał Rosberg, jednak wcześniejszy o kilka okrążeń pierwszy postój kosztował go utratę jednego miejsca i kierowca Williamsa zdobył ostatecznie tylko jeden punkt.

Oprócz Hamiltona pecha mieli dzisiaj także dwaj inni kierowcy z Wysp Brytyjskich: David Coulthard (Red Bull) i Jenson Button (Honda). Obaj kierowcy uszkodzili swoje bolidy już na pierwszym okrążeniu i musieli pojawić się w boksach. Jakby tego było mało, obaj zderzyli się ze sobą na 19 okrążeniu podczas walki o 19. pozycję. Button po kolejnej wizycie w boksach w końcu wycofał się z wyścigu, a Coulthard finiszował na przedostatniej pozycji. Oprócz Buttona do mety nie dojechali ponadto Nelson Piquet Jr (Renault) i Sebastian Vettel (STR) – obaj ze względu na problemy techniczne.

Po 3 wyścigach liderem w klasyfikacji kierowców jest Kimi Raikkonen (Ferrari) 19pkt, drugi jest Nick Heidfeld (BMW Sauber) 16pkt, trzecie miejsce zajmuje Lewis Hamilton (McLaren) 14pkt, czwarte miejsce Robert Kubica (BMW Sauber) 14pkt, piąte Heikki Kovalainen (McLaren) 14pkt, warto zauważyć że kierowcy od 3 do 5 miejsca mają taką samą liczbę punktów, a o kolejności decydują zdobyte miejsca. szóste miejsce przypadło Feilppe Massy (Ferrari), który po dzisiejszym wyścigu ma 10pkt.

Kolejny wyścig odbędzie za trzy tygodnie na torze Catalunya w Hiszpanii, a poprzedzą go testy właśnie na barcelońskim obiekcie w dniach 14-16 kwietnia. Warto przypomnieć że zespoły wprowadzą udoskonalenia do swoich konstrukcji. BMW Sauber, które na dzień dzisiejszy jest drugą siłą w F1 zapowiada, że po tych testach włączy się w walkę o zwycięstwo. Ja osobiście nie mam nic przeciwko.

M-Power

 
Joomla SEF URLs by Artio