GP Hiszpanii

Fin Kimi Raikkonen (ferrari) odniósł 17 zwycięstwo w swojej karierze, wygrywając w niedzielę wyścig o GP Hiszpanii. Drugie miejsce zajął kolega z zespołu z Maranello Felippe Massa. Trzeci był Brytyjczyk Lewis Hamilton (McLaren). Czwarte miejsce na torze Catalunya, położonym pod Barceloną zajął Robert Kubica (BMW Sauber).

Dalsza część w: Czytaj całość. Podziękowania dla M-Power'a.

Polski kierowca stracił pozycje zaraz na starcie i znalazł się na 5 miejscu. Niestety przypuszczenia o problemach ze sprzęgłem potwierdziły się. W tym samym momencie do przetasowań doszło za plecami Kimiego, bowiem Massa wyprzedził Alonso.

Na 1 okrążeniu doszło do kilku kolizji i na tor musiał wyjechać Safety Car. Gdy uprzątnięto uszkodzone bolidy wznowiono wyścig. Na 22 okrążeniu doszło do drugiej neutralizacji po tym jak w barierę ochronną uderzył Fin Heikki Kovalainen jadąc z prędkością ok. 230km/h. Chwilę wcześniej w samochodzie Heikkiego pękła lewa przednia opona co spowodowało utratę przyczepności McLarena. Kilka minut służbom technicznym zajęło wyciągnięcie z wraku bolidu sympatycznego Fina. Kovalainen został przetransportowany śmigłowcem do szpitala na szczegółowe badania. Ze wstępnych informacji Heikki doznał lekkiego wstrząśnienia mózgu, warto przypomnieć że blisko 14 lat temu podobny wypadek miał Brazylijczyk Ayrton Senna, jednak ten wypadek był jego ostatnim… Możemy zauważyć jaki postęp uczyniła F1 w sprawach bezpieczeństwa w ciągu tych lat. Przed 14 laty wypadek zakończył się śmiercią zawodnika, a teraz Heikki ma lekko wstrząśnięty mózg.

Rubens Barrichello w Hiszpanii odnotował 256 start w swojej karierze i wyrównał tym samym rekord należący do Włocha Ricardo Patrese. 35 kierowca z Brazylii startuje w F1 nieprzerwanie od 16 sezonów, debiutując w 1993r w ekipie Jordana, podczas GP RPA. Rubens już za 2 tygodnie w Turcji będzie mógł świętować rekord najbardziej doświadczonego drivera F1.

Na 35 okrążeniu awaria silnika w bolidzie Renault zakończyła udział w wyścigu lokalnego kierowcy, 2 krotnego mistrza świata Fernando Alonso, który wówczas zajmował 5 pozycję. W czołówce wyścigu do końca nie zaszły już zmiany. Cała 4 jechała bardzo podobnym tempem i na miecie dzieliło ich niespełna 6s, Robert przez cały wyścig jechał tym samym tempem co Lewis i jadąc jeden za drugim ukończyli wyścig.

O pechu może mówić Nick Heidfeld (BMW Sauber), który podczas wyjazdu na tor samochodu bezpieczeństwa musiał odwiedzić boksy. Otrzymał za to karę STOP AND GO, która polega na odczekaniu 10s w boksach u swoich mechaników, oczywiście Nick po tej karze wyjechał na ostatniej pozycji, kończąc wyścig na 9 miejscu z 13 kierowców którzy dojechali do mety.

 
Joomla SEF URLs by Artio