Historia Undergrounda cz. 10

Wraz z moim powrotem, szykujcie się na powrót NFStory w wielkim stylu, a także wkrótce zakończenie Undergrounda i rozpoczęcie Undergrounda 2, po czym Carbon... a nie Most Wanted? To wszystko zobaczycie - póki co, mogę tylko życzyć

Miłej Lektury, jak zwykle.

 

Dowiedziałem się o turnieju od Jose?a (ten od Golfa GTI który jest kiepskim kierowcą). Duża nagroda. Jose jeździ jedynie po zaplanowanych trasach, więc ten spontaniczny turniej nie był dla niego (nie startował). Było bardzo trudno. Ostatni wyścig był feralny dla wszystkich: wyjechała niespodziewanie taksówka i wszyscy polecieliśmy w powietrze ? rozwaleni?

Po dość gruntownych naprawach była okazja z niemal wszystkiego na #4 w rankingach.

Najpierw zobaczyłem okazję w Drag-u. Przeciwnicy byli naprawdę, naprawdę trudni, a ich wozy maksymalnie stuningowane. Na start ustawiła się Ishii w 350Z, odzianym w niewąski garnitur, naklejkę ALPINE, i felgi ENKEI ARASHI które niesamowicie dodawały wozowi muskularności. Dalej Lazio w zielonym Nissanie 240SX (miałem go już okazję spotkać), Mack-D w białej Suprze z zakamuflowanymi światłami i czarnymi felgami i ja. W nowej Maździe RX-7: pomarańczowa z przodu, żółta z tyłu, ?zamaskowane? tylne światła pomalowane na pomarańcz (tak jak z przodu), który jest pociągnięty (w formie paska) aż do przedniego zderzaka, karbonowa maska i spoiler, niebieskie akcenty? brzmi mocno, ale walka była wyrównana. Ruszyłem, jednak nie byłem oswojony z wysokimi obrotami mego wozu. Odstawili mnie. Wielki wyskok nas wszystkich, potem Supra i 350Z uciekli. Skryłem się za Nissana wykorzystując korytarz powietrzny, a kiedy już ocierałem się o jego zderzak, zmieniłem pas, niestety muskając o jego tył i wysyłając w powietrze, dogoniłem Suprę i 350Z i dodając nitro wybiłem się w przód. Zjeżdżając z drogi w kanał i park, Supra draftując Nissana 350Z wyprzedziła mnie. Kolejny strzał nitro i wyrównałem do nich. Mack-D zauważył pick-upa jadącego prosto na niego. Jednak pas z lewej (ja) i z prawej (Ishii) były zajęte ? jechaliśmy łeb w łeb. Mack próbował się przebić się na pas Ishii, jednak bez powodzenia, chociaż ta zwolniła dość znacznie. Zajęty staraniem się staranować mnie nie zauważył, że światła pick-upa są już za blisko? Ishii troszkę w tyle uderzyła w Mack-D?a dokładnie kiedy spadł na ziemię, i zrobił się niemały karambol. Podjechałem na metę zabierając nagrodę i uciekłem dalej od miejsca wyścigu. Nie wróciłem tam tej nocy bo bałem się kłopotów, ale o miejsce #4 w Drag-u (poprzednio okupowane przez Ishii) nie muszę się obawiać przez jakiś czas?

Szukałem więc wyścigu jak najdalszego od zaistniałej sytuacji, więc zauważyłem Lap Knockout zaczynający się w dzielnicy pełnej hoteli luksusu itp. Deshdawn (czyli udawacz Chad?a w Celice) wystartował pierwszy razem z Ricco w Sentrze (nigdy bym się nie spodziewał że tak odmieni swój wózek). Nieco za nimi był Bryce w 206 (oczom nie wierzyłem, od czasu mojego spotkania z nim, niesamowita metamorfoza). Wjechaliśmy do Chinatown, bardzo szybko, nadal goniąc Ricco i Deshdawn?a. Bryce wysunął się przede mnie, ale go wyprzedziłem jadąc skrótem przez kawiarenkę rozwalając parę stolików. Deshdawn zaczął brać zakręt za wcześnie i za mocno, co bez hamowania wyrzuciło go na końcu zakrętu na bandę tuż przed moim nosem. Ricco wciąż przede mną, jednak zauważyłem, że wycofuje ? oj, był dzwon. Walcząc z Bryce?em nie zauważyłem, że Deshdawn wyrównuje i wyprzedza. Jednak to był koniec okrążenia i 206tka musiała się zatrzymać ? odpadł z wyścigu, parkując dalej obok publiczności. Uderzyłem Deshdawn?owi w tył, wpadł w poślizg, a to wyskakując z mostu zwodzonego, pogrążyło go (jednak udało mu się wylądować). Wygrałem. Zaimponowałem widocznie dziewczynom odliczającym wyścig, byłem na imprezie nie jak zwykle odjeżdżałem po końcu wyścigu.

Skoro Deshdawn był pokonany, stracił rep, i jego #4 miejsce w Sprincie (zaraz przed Chad?em) było zagrożone. Ludzie mówili żebym uważał, bo reszta kierowców jest tak samo głodna jak ja? sam obrońca #4 miejsca się nie pojawił, tak więc zaszczycił nas Hector z Sentry (boss drużynki tych nissanów), Stan w Suprze i Matt z muskularną S2000. Od razu wybili się Hector i Matt. Na zakręcie jednak nie przyhamowali i musieli zrobić to mocniej, później i tracąc dużo sekund. Wybiłem się na 1sze miejsce, wszystko szło świetnie. Matt wyrównał, i zaczęła się walka. Znów w Downtown, odstawiłem całą paczkę. Jakaś taksówka niespodziewanie, wyjechała z innej ulicy, uderzyłem ją w tył, dodałem gazu i nitro, odzyskałem prędkość. Stan w Suprze doganiał, ale wjechał we wspomnianą taksówkę. Ktoś był za mną, jednak kiedy się obejrzałem, już go nie było. Obok mnie, łeb w łeb, dorównał jaskrawy fiolet i neony o tym kolorze, na aucie Hector?a. Wyprzedził mnie, na zakręcie byłem tuż za nim i nie mogłem dogonić. Na szczęście uratowało mnie nitro, tuż przed metą.

 
Joomla SEF URLs by Artio