Historia Undergrounda cz.6

Witam w nowym wydaniu NFStory, w którym co prawda ścigania mniej, ale jest wielki zwrot w fabule i strata... ops, nie mówię żeby nie zaspoilerować ;)

Także - jak chcieliście - zostało dodanych parę nowych obrazków do poprzednich części - z cut-scenek, które możecie zobaczyć w częściach 3 i 2.

Nie zatrzymuję już Was...

Miłej lektury!

 

 

Jednak Klutch (ten od Dragów) przysłał wiadomość: „Ej co tam, szczęściarzu? Masz jeszcze swoje szczęście ze sobą? Lepiej żebyś miał, bo teraz mam coś niesamowitego pod maską! Powiedz mi jak pachną moje spaliny tam z tyłu, frajerze!” – brzmiał trochę nerwowo… Wystartowaliśmy. Przełożenia były optymalne i jeszcze dodałem podtlenku, dało mi to przewagę, ktoś się wrąbał w coś (nie wiedziałem nawet w co jadąc 300km/h) i wymijając ruch drogowy pędziłem – obok mnie Klutch. Zniknął z widoku kiedy przywalił w ruch drogowy. Potem Samantha dała mi super spoiler. Długo jednak dobrze nie było – sam Eddie do mnie się odezwał (ludzie mówili że chce dać mi twardszą konkurencję): „Przeszedłeś przez to wszystko? To nie powinien być problem… ” Inni mówili: „Chcesz ustrzelić Eddie’ego? Musisz stawić czoła trudnej konkurencji… Pierwsza……… Samantha!” – nie mogłem uwierzyć. Jednak jeśli to miało mi dać drogę na szczyt… nie miałem wyboru…

{jgxtimg src:=[images/stories/samantha.jpg]width:=[320]}

Była oburzona: „Ja ci ufałam, a-a-a ty teraz chcesz pokonać MNIE??? Do zobaczenia na ulicy, gnojku!” – podjechałem na linię startu. Jej Honda Civic wyglądała słodko, ale sam dźwięk, kiedy odjeżdżała, dał mi znać, że nie należało jej oceniać po wyglądzie…… Wyścig był bardzo szybki i emocjonujący. Zero ruchu, ale lawirowanie między uliczkami sprawiało trudności. Jednak cukierkowy samochodzik się rozwalił. Jadąc przez ulicę pełną ludzi ze swymi wypaśnymi wózkami przemknął mi pick-up TJ’a który holował Hondę. Później światłami mi mrugnął Nissan 350Z – niesamowity, ciekawe kto nim jeździ…

Ochłonąwszy z emocji dostałem wyzwanie od Todd’a (ten od dragów z EASTSIDERZ): „Mam nadzieję że to coś jest szybsze niż wygląda, bo tylko zmarnowałbym czas który mógłbym spędzić z panienkami!” – jak każdy „drager”, jest typowym „show-off’em”. Zmienił Mitsubishi Lancera na inne – Eclipse. Z nim jechał Sparks w niezłym 350Z i Kaz w Skyline. Nie było ruchu, więc także i problemów.

Dowiedziałem się o turnieju od Jose’a (ten od Golfa GTI który jest kiepskim kierowcą). Duża nagroda. Jose jeździ jedynie po zaplanowanych trasach, więc ten spontaniczny turniej nie był dla niego (nie startował). Było bardzo trudno. Ostatni wyścig był feralny dla wszystkich: wyjechała niespodziewanie taksówka i wszyscy polecieliśmy w powietrze – rozwaleni…

Po dość gruntownych naprawach była okazja z niemal wszystkiego na #4 w rankingach.

 
Joomla SEF URLs by Artio