Zapraszam na ciąg dalszy przygód naszego bohatera w Bayview, który po raz pierwszy wyjeżdża z garażu na ulice...
Miłej lektury :)
Miałem własne miejsce. Wyjechałem szukając wyścigów. Zauważyłem kilku ludzi, pojechałem za nimi. „Kolo, czy masz pasy w tym badziewiu? Będziesz ich potrzebował albo wylecisz z wozu, jedź z nami. To jest StreetX!” – przyszedł SMS z mapką i lokacją. Pojechałem na mały zamknięty tor. Zadzwonił do mnie Tommy, tłumacząc, o co chodzi z tym Street-X – mało miejsca na zakręty, trzeba się mieścić, inaczej stracę dużo czasu, „czaisz, co gadam? To wyjdź tam i jedź na krawędzi, brachu!”. Wygrałem, Rachel poinformowała mnie, że im dalej odstawię przeciwników, tym więcej respektu dostanę.
„Cześć tu Tommy. Mogę ci zawsze pomóc, bo wiem, co przychodzi i odchodzi w modzie tuningu Bayview. Nie dziękuj jeszcze – nie wiem, co mi wisisz, heh!”
Zauważyłem fajny garaż, Fort Union Body Shop. Kupiłem felgi ROTA Battle 18”, a także zrobiłem mały lifting ze światłami. Podjechałem do Dragu, kilku ludzi spotkałem. Ruszyliśmy i mijając ruch drogowy i prawie z prędkością maksymalną wygrałem. Miasto było duże a wyścigi bardziej spontaniczne i nie tak zaplanowane jak w Olymipic City – także nie było takich związków ludzi z ich autami – cały czas zmieniali styl i wóz i było ich mnóstwo, zawsze spotyka się nowych ludzi. Pojechałem na parking, gdzie stało parę wózków i zacząłem Circuit z Focusem (Greg), Vauxhall’em Corsą (Veronica) i Corollą AE86 (Dave). Z Gregiem jechałem łeb w łeb, jednak odstawiłem go przed ostatnim okrążeniem.
Odkryłem sklep Megalow Parts – części do wozów ze zniżkami, gdzie usunąłem limit prędkości, zainstalowałem nowy filtr paliwa, układ wydechowy i regulator ciśnienia paliwa. Pojechałem pod stadion sportów motorowych, dostałem SMSa.
{jgxtimg src:=[images/stories/NFStory2_17.jpg] width:=[320]}
„Czy to żart? Potrzebujesz maszyny do D-R-I-F-Tu żeby z nami jechać! Nie będziemy rozlewać oleju na trasie żeby twój złom się ślizgał!” – mimo wszystko wszedłem w ten wyścig, przepychając się między Corollą i Golfem. Było trudno, jednak wygrałem. Rachel powiedziała mi o sponsorach i że niedługo będę zbierał taką reputację, że zostanę zaproszony na URL. {jgxtimg src:=[images/stories/NFStory2_18.jpg] width:=[320]}
Mogłem teraz wjechać na modną dzielnicę drogich sklepów odzieżowych i nie tylko – Beacon Hill.
{jgxtimg src:=[images/stories/NFStory2_22.jpg] width:=[320]}
Było dużo do ścigania. Wygrałem jeden wyścig, i zainteresowała się mną firma StreetGlow, dla której teraz miałem się ścigać. Warunkami umowy były 3 wygrane Circuit. Wygrałem parę innych driftów, bijąc kilka Corolli. Ulepszyłem silnik oraz zawieszenie i pojechałem na sponsorowany wyścig. Spotkaliśmy się przy parkingu, gdzie zacząłem pierwszy sprint, i zacząłem się ścigać z Corollami. Co do jednego, moi przeciwnicy mieli te Corolle GT-5 przez ostatnie kilka wyścigów… pewnie myślą że to zmienia ich w profesjonalistów. Wyścig nie był jednak łatwy. Z powodzeniem nazwałbym go taką „drużynką”. Jechaliśmy w kupie przez miasto, czasem prowadziłem, jednak ledwie wygrałem wyścig. Następny sponsorowany wyścig, uczestniczył w nim przedstawiciel mojego sponsora, Dan. „Lepiej to wygraj, musisz dotrzymać kontraktu”. Udało się. Postanowiłem wreszcie pojechać do Beacon Hill. Przez autostradę jechał także jeden Hyundai Coupe, wyzwał mnie na wyścig. Dodałem nitro i odstawiłem go, zgarniając trochę kasy. Wjechałem do sklepu z neonami, sprzętem audio, i masą innych niepotrzebnych rzeczy. Zamontowałem sobie dwa głośniki Clariona i przyciemniłem nieco szyby. Bayview Body Shop miał także filię w Beacon Hill, oferowano tam ładne ospoilerowanie, jednak nie miałem wystarczająco pieniędzy, więc kupiłem tylko lotkę i przedni zderzak. Mimo wszystko „Bayview’s Best” chce dać mój wóz w ich nowym DVD. Jechał jakiś Focus, to pojechałem za nim przez Pidgeon Park. Spotykał się z ludźmi, jednak sam nie uczestniczył w wyścigu. Ja jednak wszedłem w ten Drag. Niestety, przeciwnicy mieli zbyt dobre wózki i nie mogłem wygrać, straciłem trochę kasy. Później wygrałem sponsorowane wyścigi i kupiłem tylny zderzak i kilka innych dodatków, po czym pojechałem na sesję zdjęciową. Zadzwonił Tommy, mówiąc o plotkach o wyścigach w Beacon Hill z dzieciakami mającymi więcej kasy niż mózgu. Nie wiedział dokładnie gdzie, ale widziałem Eclipse’a z wielkim spoilerem. Pojechałem za nim, wjechał na parking luksusowego hotelu, gdzie był gość w zrobionej na retro Corsie i Focusie. Eclipse prowadził non stop, jednak kiedy go już dogoniłem – zepchnąłem go i rozsmarowałem na murze. Kiedy nie trzeba było się już martwić o niego, było już łatwo.