Obrazki do nowego odcinka zostaną dodane jutro, ale cieszyć się zawartością merytoryczną możecie już dzisiaj :)
Była okazja dostania się na okładkę magazynu, pojechałem więc jak najszybciej do fotografa.
Wygrałem trudny, sponsorowany Circuit, w którym uczestniczyło Infiniti G35 i Sprint. Pozostał Drag.
Zapomniałem jednak, że kontrakt ze StreetGlow oznaczał darmowy wózek ? dostarczony mi został Hyundai Coupe. Miałem całą górę pieniędzy, więc pojechałem do Megalow Parts, kupiłem wszystkie cacuszka dostępne, po czym zmieniłem mu pełen body kit, ospoilerowanie, felgi. Później przyszła kolej na lakier ? grafit z pomarańczowo-złotymi winylami, spoilery i inne części pomalowałem na ten pomarańcz, felgi zostały czarne.
Tak przygotowanym wozem pojechałem do następnego sklepu, przyciemniwszy szyby na pomarańczowo i instalując system audio i neony.
Pojechałem na URL. Mataio powiedział mi, żebym teraz udowodnił, że nie jestem tylko zwykłym szczęściarzem. On był mając swoją szybką RX-7. Prowadził daleko przed paczką, wysunięci przed innych byli goście w TT (ledwo dotkniętym; jednak Quattro i parę modyfikacji robiły swoje) i A3, no i oczywiście ja. Za nami IS 300, a reszty w postaci wszelakich słabeuszy pokroju Civic czy Focusa nie było widać. Co okrążenie doganiałem Mataio techniczną jazdą, w końcu go dogoniłem. Kiedy to się stało, próbował mnie wyeliminować z wyścigu, jednak sam wpadł w poślizg. Ta sytuacja powtórzyła się w następnym wyścigu i wygrałem.
Niestety, nie byłem przyzwyczajony do przedniego napędu i mocy mojego Coupe. Pojechałem więc do komisu wymienić go na nowiutkiego Lexusa IS300. Okazało się jednak, że przysługuje mi jeszcze jeden wózek, więc nie musiałem wymieniać. Moim 240SX wybrałem się na wyścig drift, po którym parę bogatych dzieciaków miało imprezkę w jednej z willi na Jackson Heights. Były panienki i wszystko, a trójka ludzi i koleś (gospodarz), który właśnie dostał nowy wózek, Infiniti G35 ? Alden, chcieli właśnie wyjechać sobie na górzystą drogę. Pontiac GTO Russel?a i Audi A3 Toma stanowiły także dużą konkurencję. Ja na szczęście nie uczestniczyłem w sporach o pewną panienkę, więc nie zamieniałem się na lakier tak, jak GTO i A3. Też mojemu Nissanowi się oberwało, a kiedy odpowiedziałem, GTO ślizgając się, tyłem wylatywało właśnie na tył paczki. Odmówiłem dalszego uczestnictwa w imprezie, bo potrzebowałem czystego umysłu na następny U.R.L.
Wytoczyłem moje Coupe. W tym wyścigu na pasach lotniska zasadniczo była bitwa V6 vs V8. Te ostatnie były reprezentowane przez GTO i Mustanga GT, a pierwsze ? przeze mnie i przez Skyline?a z TTką. Miałem jednak przedni napęd, jako jeden z jedynie trzech wozów (Focus i GTI). Finiszowałem drugi, daleko za Skyline?m. W drugim wyścigu wypchałem sobie drogę do niego, nieco przyzwyczajając się do trudności kół muszących jednocześnie przenosić kierunek jazdy i napęd? musiałem upewnić się, że finiszuje niżej, niż 2gie miejsce tak, aby punkty nie zebrały się na remis. Próbował mnie zdjąć z trasy. Zahamowałem jednak i idealnie obróciłem go w drugą stronę. Mustang za mną, z nim uczyniłem to samo ? wszystko, aby być pierwszym. Wygrałem.