NFStory 2, cz. 5

W nowym odcinku NFStory nasz bohater ma dostęp do coraz to nowych części do swego wozu i wygrywa kilka "krwawych" pojedynków z hardymi przeciwnikami.

 

Po raz pierwszy także spotyka Nikki, która ściga się dla Caleb'a...

Zapraszam do czytania :)

Francuski magazyn „GTI” zauważył moje Coupe, i pojechałem na sesję zdjęciową.

Chciałem podłubać w IS300 i na same felgi i ospoilerowanie wydałem $7000 – rozrzutnie, tym bardziej że jedynie wydech i ECU zmieniłem. Niestety nie miałem więcej kasy, więc musiałem porzucić projekt i lekko stuningowany Lexus został w garażu. Kiedy poinformowano mnie o dostępności Supry, Golfa GTI czy Audi A3 myślałem, że wyrwę sobie włosy z głowy.

Wygrałem pewien Street-X, gdzie RX-7, Focus i Supra się same porozwalały i zostałem zaproszony na następny U.R.L na Bayview Speedway. 3 Mazdy, RX-7, MX-5 i nowa RX-8, a także Mustang GT i paru innych. Kiedy udało się przepchnąć do prowadzącej RX-7 Sereny, próbowała mnie wymanewrować. Podczas przepychanek wyprzedziły nas 3 wozy. Ona była jednak w poślizgu, a ja wyprostowałem się. Po raz kolejny nadrobiwszy straty udało się utrzymać prowadzenie przez długie 6 okrążeń…

Następnym wyścigiem był długi sprint przez autostrady i Beacon Hill – z bogatymi dzieciakami w IS300, A3 i RX-8. Jechaliśmy bardzo szybko, jednak brak rozumu kierowcy A3 spowodował wypadek. A3 wleciało w beczki z wodą, cała droga zawalona taksówką i wodą. Celica wpadła w poślizg uderzając w A3. Ja i Julian, kierowca Mazdy mieliśmy wtedy długi pojedynek przed sobą, w którym wygrał najlepszy :).

Przyszedł SMS od Sklepu z Akcesoriami do wnętrza Bayview: „Niech twoi przyjaciele i wrogowie wiedzą, że nadjeżdżasz dzięki nowym, kolorowym światłom!”. Kupiłem purpurowy ksenon.

Przyszła pora na ekskluzywny U.R.L na lotnisku. Przyjechała piękna laska w 350Z.

„To o tobie cały ten hałas?” powiedziała, „Nie wygląda na wiele dla mnie…”

„Tu masz rację” dodał łysy facet, którego chyba skądś znałem…

Wyścigi były trudne, nie spamiętałem nawet wszystkich wozów z całego zamieszania. Jednak udało się wygrać – natychmiast potem usłyszałem, że scena wyścigów rozprzestrzenia się także na przemysłową dzielnicę, Coal Harbor, a ja jestem wystarczająco szanowany, aby tam jeździć. Wygrałem kilka wyścigów, w tym mój pierwszy drift wozem z napędem na przednie koła – pokonałem nawet RX-7 dzięki dużym użyciu ręcznego. Opony były do wymiany, ale przy okazji znalazłem sklep z częściami poprawiającymi osiągi – zamontowałem nową instalację Nitrous Xpress, a także nowe, lepsze opony od TOYO

 
Joomla SEF URLs by Artio