Need for Speed

NFStory 2, cz. 6

Witam po dłuższej przerwie i zapraszam do nowego NFStory - jeśli czekacie na akcję wyścigową, w następnym odcinku zdecydowanie takowa będzie. Tymczasem...

Hyundai zdobył wiele szacunku dla mnie, jednak nie mogłem w nim wiele już zmienić. To oznacza, że nie mogłem już kupować części i robić reklamy kolejnym producentom części. Postanowiłem więc go sprzedać. W pewnych kręgach moje auto było absolutnie kultowe, a bogaty fan zapłacił za nie górę kasy. Ciesząc się chciałem zacząć od nowa. Pomyślałem, żeby kupić coś Euro. Golf, A3… Leon Cupra… BMW 1… dwa Audi TT. To było ich zaopatrzenie. Na pewno wybiorę TT. Wybrać 1.8T czy 3.2 V6?

Sięgnąłem po rozwiązanie wolnossące – większy silnik, brak turbiny. Zostało mi 20 tysięcy na oporządzenie go do standardów Bayview. Sponsor musiał się ze mną spotkać w jednym z hoteli, aby omówić modyfikacje i naklejki producentów jakie będzie nosić moje nowe Audi.

Wybrałem się na shopping po garażach w Bacon Hill. Podjeżdżam pod Body Shop, gdzie stały legendy importów – Skyline, Supra, RX-7, Eclipse GSX, nieco powgniatane, ewidentnie po wyścigu. Wszystkie niemal bez seryjnych części, a kierowcy i dziewczyny mieli imprezę. Te się śmiały ze mnie w garniturze jadącego ze spotkania z jakimś prezesem, w eleganckim Europejskim aucie.

-Kolejny pozer – narzekał właściciel Supry.

Wytłumaczyłem się, że niedawno wygrałem mój czwarty URL i zaczynam nowy projekt. Tak, to ja od tego Tiburon’a. Zyskałem szacunek u tego faceta, który jednak nie pochodził z tego miasta.

Zamówione były już części ulepszające osiągi, a ja już dopasowywałem ospoilerowanie i lakier. Zajęło kilka tygodni, aby zamontować nowiutkie zawieszenie, odchudzić wnętrze i zamontować cały bodykit. Oczywiście, silnik został całkowicie rozebrany, a włożone weń zostały drogie części – kompletnie nowy rozrząd, kute tłoki, i oczywiście znacznie bardziej wydajną pompę paliwa. 3.2 V6 to bardzo podatna na modyfikacje jednostka – planowałem jeszcze podwójne turbiny, ale jak na razie miałem 330 koni – tyle, co w najnowszym TT-RS.

Mój miły shopping to niestety ostatnie dobre wiadomości, które słyszałem. Rachel spotkała się ze mną, i nie było dobrze. Caleb i jego grupa zadawali się z się różnymi, często szemranymi, sponsorami – często związanymi z kradzieżą aut i handlem kradzionymi częściami. Wszystko, co ja mogłem zrobić, to wygrywać dalej, aby sponsorowali mnie wszyscy sponsorzy z firm tuningowych, robiąc im reklamę, i – jak mieliśmy nadzieję – ratując imperium wyścigów stworzone przez Rachel. Trudna robota. (film o tym [luźno odtworzony w tekście] znajdziecie na http://www.youtube.com/watch?v=t9c_dUilIeE - w części 6:45-7:28)

 
Joomla SEF URLs by Artio